|
ARCHITEKTURA MINIMUM
Wiek XIX był okresem upadku twórczej myśli. Sztuka, w tym architektura, opierała się na kopiowaniu i naśladownictwie istniejących tendencji. Apogeum tego stanu rzeczy stał się eklektyzm, który zaczął triumfować pod koniec XIX wieku. Temu przemieszaniu się różnorodnych stylów sprzyjał rozwój przemysłu. Produkcja maszynowa umożliwiała zastosowanie nieokiełznanej ilości detalu. Spowodowało to właściwy sobie upadek twórczej myśli architektonicznej. Wśród niezliczonej ilości historycznego detalu zatracała się bryła. Francuski romantyk- Ruskin opisuje to jednoznacznie: „Architektura nie jest niczym innym jak ornamentem dodanym do budynku”.
Dopiero wiek XX przyniósł rewolucje w szerokim tego słowa znaczeniu. W roku 1924 Andre Breton opublikował w 1-szym numerze czasopisma "La Revolution Surrealiste" manifest surrealistyczny: data ta uznawana jest za początek myśli surrealistycznej i początek nieskrępowanej wolności we wszelkiej działalności twórczej. „Jednym z założeń surrealizmu był rewolucyjny patent Bretona na uwolnienie z niespokojnej podświadomości twórcy surowych, nieobrobionych ciągów myślowych ( czasami niespójnych i chaotycznych ), by wywołać najbardziej szalone skojarzenia i stworzyć nowe formy, tchnące świeżością. Nazwano to automatycznym zapisem, automatyzmem (automatic-writing) .
Podążając za „Manifestem surrealizmu” Bretona, surrealiści opublikowali w 1925 roku „Deklarację Biura Badań Surrealistycznych”. Jej sygnatariuszom przewodził komunistyczny poeta, Louis Aragon (1897-1982), a wśród nich był, między innymi, malarz Max Ernest. W deklaracji tej można odnaleźć definicję surrealizmu, napisaną przez samych twórców: „Surrealizm nie jest nowym czy też łatwiejszym środkiem ekspresji, nie jest nawet metafizyką poezji. Jest środkiem do całkowitego uwolnienia umysłu oraz tego wszystkiego, co go przypomina.”
Olbrzymi wpływ na twórczość surrealistów, a potem architektów, miał Georgio de Chirico (1888-1978). Sam Breton nazwał go „największym malarzem surrealistycznym”.
Równocześnie sztuka naznaczona została tendencjami do upraszczania, pozbawiania ornamentow, szczegółów. Na fali tych obsesji do zubożania wypłynął minimalizm. Minimalizm, czyli sztuka minimalna ( minimal art ) to kierunek w sztuce ( w malarstwie abstrakcyjnym, rzeźbie, architekturze, wzornictwie przemysłowym ), który rozwijał się od około 1965 roku w USA, później zawitał do Europy. Według definicji: polegał na wyeliminowaniu ze sztuki elementów subiektywnych bez twórczej ingerencji w tworzywo i sprowadzeniu roli twórcy do autorstwa pomysłów plastycznych. Artyści-minimaliści hołdowali założeniu, że im mniej środków wyrazów użytych w dziele, tym większe natężenie ekspresji.
Szczególne odzwierciedlenie tych tendencji zaobserwować można w architekturze. Sprzyjał temu z pewnością fakt, że architekt dostał w swoje ręce nowy materiał. Pierwsze zastosowania żelaza i szkła pobudziły wyobraźnię ówczesnych twórców. Niedługo potem nastąpiło kolejne rewolucyjne odkrycie-żelbet. W tym momencie nastąpił prawdziwy przełom w architekturze. Fascynacja nowymi materiałami powodowała, że architekci starali się uwidaczniać konstrukcję. Zaprzestano stosowania bogatego detalu architektonicznego, a wszystko to po to, aby piękno odnaleźć w tworzywie, formie. Niespodziewanie szybko ruch minimalizmu opanował całą Europę, a potem- cały świat. Podążanie za formą spowodowało, że po raz pierwszy zaczęto zwracać uwagę na funkcje. To właśnie funkcjonalizm rozwinął się w twórczości najwybitniejszych twórców architektury minimum.
Moderniści byli przekonani, że dobra forma zawsze doprowadzi do dobrej treści, jednak tak się nie stało…
15 lipca 1972 roku około godziny 15.32 architektura modernistyczna umarła...
Wtedy właśnie wzorcowe modernistyczne osiedle Pruitt- Igoe w ST. Louis w stanie Missouri zostało wysadzone w powietrze przez jego mieszkańców.
Jednak to spektakularne pogrzebanie modernizmu dostarczyło powietrza do rozwoju kolejnego rewolucyjnego kierunku – postmodernizmu. Postmodernizm podjął krytykę całego rozwoju nauk już od połowy XVII wieku. Jako postawa w filozofii opierał się na analizie samej rzeczywistości ( nie zaś na jej modelu - jak czyniono to w dobie modernizmu, tworząc mieszkania w oparciu z kolei o model człowieka ). Postmodernizm w architekturze to uwzględnianie zastanego otoczenia wychodząc z założenia, że obiekt jest częścią większej całości, więc powinien się jej podporządkować. Twórcy odwołują się do tradycji i miejscowych form architektonicznych poprzez bezpośrednie "cytowanie" lub metaforyczne przekształcenia detali lub form, zgodnie z zasadami postmoderny. Także ornament - odrzucony przez modernistów - staje się nieodzowną częścią budowli.
U progu nowego tysiąclecia, włoski architekt, Vittorio Lampugnani wygłosił siedem postulatów dotyczących architektury, Jest to ewidentny przykład, że minimalizm nie traci na aktualności, a wręcz przeciwnie, znajduje coraz więcej zwolenników, nie tylko w architekturze, ale też w innych dziedzinach sztuki.
TEZY VITTORIO LAMPUGNANIEGO :
1. Powrót do prostoty. Preferowane jest to, co czyste, jasne i nieprzeładowane. W świecie, gdzie wciąż przybywa ludzi nie ma miejsca na zbytek. Powinno się uprościć proces technologiczny w celu wytwarzania coraz większej ilości dóbr - w tym także domów. 2. Dążąc do prostoty należy skupić się na jej wysublimowanej złożoności. Architektura zależy bowiem od sytuacji politycznej, ideologicznej, materialnej, technologicznej, od przepisów budowlanych, zachcianek klienta. Taka złożoność wymaga ciężkiej pracy. W końcu dzieło musi wyglądać tak jakby powstało ot tak sobie, bez wysiłku. Podobnie do tego co sądził o rzeźbie Michał Anioł - powinna sprawiać wrażenie jakby ktoś wyjął z niej cały zainwestowany w nią wysiłek. 3. W dobie kiedy jesteśmy nieustannie bombardowani dźwiękami i obrazami, architektura powinna być miejscem gdzie mogą odpocząć nasze oczy, stać się symbolem kontemplacji i pochwałą ciszy. Oznacza to odrzucenie wielowątkowości fasad i chłodnych połyskliwych lustrzanych tafli na rzecz powrotu do trzeźwych form i materiałów symbolizujących trwałość i wprowadzając ducha spokoju. 4. Architekt, który jest czymś więcej niż jedynie wspólnikiem polityków i inwestorów nie buduje jedynie po to aby jego dzieło pasowało do świata, ale także aby stworzyć pewien wzór. To oznacza tworzenie systemu wartości, w który wierzy i który reprezentuje. 5. Architektura nie ma potrzeby ciągłej odnowy. Miłość do ciągłych zmian, to najgorsza pozostałość po okresie awangardy. Ciągłe zmiany zakłócają tok cierpliwego usprawnienia i doskonalenia osiągnięć przeszłości. Musimy odrzucić mit zmian jako wartości samej w sobie, wprowadzać je jedynie tam, gdzie są naprawdę potrzebne. Podejście rezygnacji może być najtrudniejszym wyzwaniem przed jakim przyszło nam stanąć. Więcej odwagi i talentu wymaga deklaracja czegoś konwencjonalnego, niż propagowanie niezwykłości. Oczywistość jest największą prowokacją. 6. Architektura nie odnawia się każdego poranka, jak to kiedyś zauważył Mies van der Rohe. Jest ponadczasowa. Wyburzanie budynków z punktu widzenia ekonomii jest bezsensowne. Każdy budynek reprezentuje sobą nie tylko olbrzymią wartość materialną, ale liczy się też zainwestowana weń energia i potencjalna wartość terenu. Także ze względów ekologicznych. 7. Architektura powinna być wykonana precyzyjnie. Bardzo ważny jest detal. No i wspomniana prostota wymaga precyzji. To właśnie detal był istotą wybitnych dzieł architektonicznych na przestrzeni wieków, od Partenonu aż po berlińską Neue Nationalgalerie.
Jednak mimo panującego postmodernizmu szeroko rozumiana prostota przejęła myśli architektów aż do dzisiaj. Znamienne zdanie Loosa „Mniej znaczy więcej” stało się mottem wielu znakomitych twórców.
Jednym z tych właśnie architektów jest Tadao Ando. Jego praca odzwierciedla tezę, iż architektura minimum cieszy się ogólnym poparciem w dzisiejszym świecie. Dowodem na to stała się nagroda Pritzkera przyznana Ando w 1995 roku. Jedną z jego najnowszych realizacji jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Fort Worth projekt ten podobnie jak poprzednie realizacje tego twórcy jest dowodem na to, że architektura minimum przoduje na rynkach światowych.
Pod koniec 2002 roku otwarto nowe budynki Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Fort Worth, Teksas zaprojektowane przez światowej sławy architekta z Osaki - Tadao Ando. Otwarcie uświetniło 110 rocznicę powstania tego muzeum. Nowe obiekty o powierzchni wystawowej 4900 m2 są jak dotąd największą realizacją Ando w Stanach Zjednoczonych.
Wejście główne do muzeum ma prostą i gładką formę, ale doskonale maskuje to co znajduje się za nim. Wnętrze holu wejściowego otwiera się na przepiękny basen, w którego wodzie odbijają się trzy pawilony wystawowe. Za basenem rozciąga się ogród i miasto – przywołując spokój natury i energię zurbanizowanej przestrzeni.
Pawilony wystawowe wykonane są z masywnych betonowych ścian śmiało ukazujących konstrukcję służąc jednocześnie ochronie kolekcji dzieł. Ando znany jest z doskonałych realizacji z betonu. Wyjaśnia on, że jakość jego pracy nie zależy od zastosowania różnych materiałów i ich zestawienia, ale od tego do jakiego rodzaju szalunków jest wlewany beton. Dobrze dopasowane, wodoodporne, drewniane szalunki stanowią podstawę jego pracy, są one często lakierowane dla uzyskania gładkiej powierzchni.
Daje się zauważyć pieczołowitość z jaką Ando dba o detale, wszystkie elementy takie jak kontakty, gniazdka elektryczne, oznaczenia wyjść są umieszczone w ścianach, co wymaga przygotowania przestrzeni negatywowych w szalunkach. Miejsca te muszą one być dokładnie dopasowane i precyzyjnie usytuowane. Muzeum spełnia oczekiwania Ando w tym zakresie i jest jak inne obiekty, na których architekt zbudował swoją legendę.
Ando został wybrany spośród sześciu architektów, którzy przygotowali projekty muzeum. Jego koncepcja składała się z czterech pawilonów usytuowanych na osi północ-południe. Powierzchnia całkowita wynosiła 21 000 m2 w tym 14 000 m2 powierzchni wystawowej. Ze względu na redukcję budżetu wybudowano trzy pawilony o łącznej pow. 14 000 m2. Dyrekcja muzeum ma jednak nadzieję na wybudowanie czwartego pawilonu w przyszłości.
Główne wejście jest usytuowane na osi wschód-zachód i wzdłuż tej osi umieszczone są funkcje obsługujące zwiedzających. Informacja, księgarnia, sklep z pamiątkami znajdują się po zachodniej stronie holu wejściowego, po wschodniej zaś usytuowano audytorium na 250 miejsc, kuchnię, restaurację/kawiarnię z tarasem. Na piętrze zlokalizowano biura i sale konferencyjne oraz centrum edukacyjne (520 m2) – trzy pomieszczenia klasowe z możliwością przeprowadzania zająć manualnych i wykładów.
Prostota i elegancja budynku przejawia się zarówno w koncepcji projektowej jak i w użytych materiałach. Wyróżnić można tylko sześć rodzajów materiałów: beton, dąb, szkło, granit, powlekaną stal i suchy tynk. Użyte kolory: biały i dwa odcienie szarości. Skromność zastosowanej palety wnosi uczucie spokoju, które kontrastuje z dynamiką związaną z różnorodnością przestrzeni wystawowych i sztuką goszczącą w tym budynku.
Projekt oparty jest na modularnym planie. Szerokość pawilonów waha się od 7,3 m do 12,2 m, moduł konstrukcyjny wynosi 61cm. Rytm przestrzeni - od wąskich do szerokich, od niskich do wysokich, zamkniętych betonowych boksów do otwartych przeszklonych przestrzeni służy znakomicie eksponowaniu interesującej, różnorodnej sztuki a także ma pozytywny wpływ na zwiedzających.
Zróżnicowane jest również oświetlenie - w zależności od rodzaju przestrzeni. W wąskich galeriach światło jest rozproszone, w szerszych galeriach zaś światło odbija się od betonowych ścian. Chęć zastosowania rozproszonego i odbitego światła miała główny wpływ na koncepcję projektu.
W dachu nakrywającym budynek znajduje się długi świetlik. Wysokie na 12m kolumny w kształcie litery Y podpierają dach. Ando wyjaśnia, że kształt Y symbolizuje pokój i odpoczynek w kontraście do dzisiejszego niespokojnego świata.
Każdy ze wschodnich końców trzech pawilonów, sięgający basenu, jest betonowym boksem otoczonym szkłem. Te harmonijne przestrzenie między szklanymi i betonowymi ścianami służą odpoczynkowi i komunikacji, umożliwia kontakt z naturą i miastem na horyzoncie. Element ten jest reminiscencją engawy, wąskiej, otwartej przestrzeni (werandy) w tradycyjnym domu japońskim, która służy przejściu pomiędzy pokojem a zewnętrzem.
Eliptyczny kształt, który jest charakterystyczny w ostatnich pracach Ando, jest użyty w projekcie dwukrotnie. Otwarta, eliptyczna, betonowa galeria wchodzi w dialog ze sztuką eksponowaną wewnątrz budynku. „Książka ze skrzydłami” – ulubiona rzeźba Ando znajduje się w środku tej przestrzeni. Elipsa jest powtórzona jako forma mieszcząca restaurację/kawiarnię otwartą poprzez przeszklenia na basen.
Ando jest alchemikiem przestrzeni, obdarzonym prawie bezbłędnym wyczuciem skali i proporcji oraz umiejętnością wykorzystywania naturalnego światła. Przechadzając się po muzeum w Fort Worth, przeżywa się niesamowite architektoniczne doświadczenie: gość czuje się wciągany przez galerie i korytarze, które są jednocześnie logiczne i tajemnicze, proste i zaskakujące. Przestrzenie są eleganckie, ale nie odwracają uwagi od dzieł sztuki. Ten budynek to przykład harmonijnego mariażu architektury i sztuki.
Nowe muzeum jest zlokalizowane w centrum kulturalnym Fort Worth, które ma szansę stać się jednym z najbardziej cenionych artystycznych centrów w USA. Na działce o pow. 385 ha nowy budynek muzeum jest jednym z trzech wspaniałych muzeów zaprojektowanych przez trzech laureatów nagrody Pritzkera i AIA Gold Medal. Budynek Ando stanął obok Kimbell Art Museum zaprojektowanym przez Louisa I. Kahna i nowego - Amon Carter Museum zaprojektowanego przez Philipa Johnsona.
Muzeum zaprojektowane przez 61 letniego Japończyka zlokalizowane jest dokładnie naprzeciwko muzeum L. Kahna, które uważane jest za najlepsze dzieło architektoniczne XX wieku. Ando dzieląc się swoimi doświadczeniami stwierdza: „budowanie obok Kahna było wyzwaniem by nawiązać dialog z jego budynkiem, a nie żeby go zdominować”. Jednym z widocznych elementów dialogu jest to, że każde z dzieł składa się z długich pawilonów wystawowych, które u Ando są pokryte płaskim dachem, u Kahna zaś kolebką.
Obie realizacje charakteryzują się także użyciem prostych, podstawowych materiałów, eleganckim detalem i jakością wykonania. Ando, zdający sobie sprawę z tego, że wykonawstwo w USA jest na niższym poziomie niż w Japonii, jest zadowolony z rezultatów i uważa, że muzeum „jest jednym z najlepiej wykończonych budynków jakie dzisiaj można zrealizować”.
Podkreśla także, że w tak ogromnym muzeum trudno jest o osiągnięcie intymności, ale ma wrażenie, że to zadanie zostało zrealizowane dzięki staraniom całego zespołu. „Nie ograniczaliśmy się tylko do swoich zadań. Nie byliśmy inżynierami, architektami, inwestorem czy kuratorem, ale ludźmi starającymi się dobrze wykonać swoją pracę”.
Marzeniem wielkiego architekta jest by muzeum stało się centrum społeczności, miejscem do bycia razem, co jest tak istotne w dzisiejszym stechnicyzowanym świecie. Dzięki wspaniałej kolekcji dzieł sztuki i doskonałemu centrum edukacyjnemu muzeum służy zarówno koneserom jak i młodzieży. Na tarasach odbijających się w wodzie odbywają się koncerty i inne uroczystości. Satysfakcjonujące dla projektanta było by także urządzanie tu przyjęć.
W Forth Worth, kowboj i mecenas kultury mogą nie tylko dzielić tą samą przestrzeń, ale mogą być tą samą osobą - tak jak tą samą osobą jest młody Tadao Ando zawodowy bokser i Tadao Ando dzisiaj - wrażliwy i uznany architekt. Sztuka nowoczesna w Forth Worth ma wspaniały nową siedzibę.
Muzeum Sztuki Współczesnej (MoMA) w Nowym Jorku poświęciło Tadao Ando indywidualną wystawę w 1991 roku.
Cztery lata później otrzymał Nagrodę Pritzkera, najwyższe wyróżnienie w architekturze. Do zeszłego roku prawie wcale nie realizował projektów poza Japonią. Dziś oprócz budowli w Fort Worth ma na koncie Muzeum Pulitzera w St. Louis, a w planach Calder Museum w Filadelfii oraz rozbudowę Clark Museum w Williamstown w stanie Massachusetts.
Architektura minimum trwa… 
Autor: mgr inż. arch Marta Kopijasz
|